Zapraszam do wysłuchania pięknej, krótkiej modlitwy o poranku. Pomódlmy się do Pana Jezusa o wchodzie słońca o potrzebne nam łaski.Modlitwa poranna do Pana J Modlitwa do pięciu ran Pana Jezusa za dusze w czyśćcu cierpiące (1) Modlitwa po śmierci bliskiej osoby (1) Modlitwa przy konającym (1) Modlitwa św. Gertrudy za zmarłych (1) MODLITWA Z ODPUSTEM ZUPEŁNYM NA GODZINĘ ŚMIERCI (1) Modlitwa za dusze w czyśćcu cierpiące (1) Modlitwa za zmarłego (1) MODLITWY ZA ZMARŁYCH (5) Modlitwa św. Tomasza z Akwinu. Przygotowanie do Mszy świętej i dziękczynienie po niej nie są obowiązkowe, lecz wynikają z pobożności osobistej. Wszechmogący, wieczny Boże, oto zbliżam się do najświętszych tajemnic Twojego Syna Jednorodzonego, naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Zbliżam się do nich jak chory do lekarza życia, jak Małgorzata Maria Alacoque, mistyczka, która doświadczyła Bożej miłości. Owocem kontemplacji Jezusa i Jego Serca był w przypadku św. Małgorzaty wymowny okrzyk: "To Serce na wskroś kochające i godne kochania". Jeśli pomodlimy się tą modlitwą, wyrażając nasze pełne zaufanie i miłość do Jezusa, z pewnością nas wysłucha. Kwadrans przed Przenajświętszym. Pozdrowienie zaraz po wejścu. Przywitanie w Najświętszym Sakramencie Jezusa prawdziwego Boga. Adorowanie - zderzenie dwóch Światów. Cztery momenty adoracji. Trochę milczenia. Z głowy do serca. Między adoracją a czynem. Adoracja z kontemplacją Bożego słowa. Z wielkim sukcesem. Karolina Krawczyk: Historii Bożego Grobu, bodaj najważniejszego punktu na mapie świata, nie sposób opowiedzieć w godzinę czy dwie. Ojciec jednak postanowił, że przybliży pielgrzymom fenomen tego miejsca. W efekcie, po kilku latach pracy, powstała wyjątkowa wystawa multimedialna w samym sercu Jerozolimy. . Mt 28, 1 - 15 Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem. Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą. ... Mk 16, 1 - 14 Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu, gdy słońce wzeszło. A mówiły między sobą: Kto nam odsunie kamień od wejścia do grobu? Gdy jednak spojrzały, zauważyły, że kamień był już odsunięty, a był bardzo duży. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział. One wyszły i uciekły od grobu; ogarnęło je bowiem zdumienie i przestrach. Nikomu też nic nie oznajmiły, bo się bały. Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to tym, którzy byli z Nim, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie chcieli wierzyć. Potem ukazał się w innej postaci dwom z nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i oznajmili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Łk 24, 1 - 12 W pierwszy dzień tygodnia poszły skoro świt do grobu, niosąc przygotowane wonności. Kamień od grobu zastały odsunięty. A skoro weszły, nie znalazły ciała Pana Jezusa. Gdy wobec tego były bezradne, nagle stanęło przed nimi dwóch mężczyzn w lśniących szatach. Przestraszone, pochyliły twarze ku ziemi, lecz tamci rzekli do nich: Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych? Nie ma Go tutaj; zmartwychwstał. Przypomnijcie sobie, jak wam mówił, będąc jeszcze w Galilei: Syn Człowieczy musi być wydany w ręce grzeszników i ukrzyżowany, lecz trzeciego dnia zmartwychwstanie. Wtedy przypomniały sobie Jego słowa i wróciły od grobu, oznajmiły to wszystko Jedenastu i wszystkim pozostałym. A były to: Maria Magdalena, Joanna i Maria, matka Jakuba; i inne z nimi opowiadały to Apostołom. Lecz słowa te wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary. Jednakże Piotr wybrał się i pobiegł do grobu; schyliwszy się, ujrzał same tylko płótna. I wrócił do siebie, dziwiąc się temu, co się stało. J 20, 1 - 20 A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, /które mówi/, że On ma powstać z martwych. Uczniowie zatem powrócili znowu do siebie. Maria Magdalena natomiast stała przed grobem płacząc. A kiedy /tak/ płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa - jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: Niewiasto, czemu płaczesz? Odpowiedziała im: Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz? Ona zaś sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę. Jezus rzekł do niej: Mario! A ona obróciwszy się powiedziała do Niego po hebrajsku: Rabbuni, to znaczy: Nauczycielu. Rzekł do niej Jezus: Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich bracii powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego. Poszła Maria Magdalena oznajmiając uczniom: Widziałam Pana i to mi powiedział. Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. Dz 2, 22 - 28 Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie, tego Męża, który z woli postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim, bo Dawid mówił o Nim: Miałem Pana zawsze przed oczami, gdyż stoi po mojej prawicy, abym się nie zachwiał. Dlatego ucieszyło się moje serce i rozradował się mój język, także i moje ciało spoczywać będzie w nadziei, że nie zostawisz duszy mojej w Otchłani ani nie dasz Świętemu Twemu ulec skażeniu. Dałeś mi poznać drogi życia i napełnisz mnie radością przed obliczem Twoim. ks. Stanisław Łucarz SJGrób Pański w Jerozolimie jest od dwóch tysięcy lat najważniejszym miejscem pielgrzymkowym chrześcijan. Pierwsza pielgrzymka do niego odbyła się w ów pamiętny pierwszy dzień tygodnia, kiedy to – jak piszą ewangeliści – kobiety skoro świt przyszły do grobu, kamień zastały odsunięty, lecz nie znalazły ciała Pana Jezusa. Potem przyszli apostołowie i inni uczniowie, a za nimi przez wieki szły niezliczone rzesze pielgrzymów. I tak jest do dziś… Początkowo miejsce to znajdowało się poza murami Jerozolimy. Był to stary, nieużywany już za czasów Pana Jezusa kamieniołom wapienia, który wykorzystywano jako miejsce straceń i budowania grobowców. W tym też kamieniołomie, na niewielkim wzgórzu zwanym Miejscem Czaszki (po hebrajsku Golgota, a po łacinie Calvaria) ukrzyżowano Pana Jezusa. Nieco niżej Józef z Arymatei, ukryty uczeń Pana Jezusa, wybudował sobie grobowiec. Po wydarzeniach paschalnych Józef, który był człowiekiem wpływowym, poprosił Piłata o ciało Pana Jezusa, bowiem nie chciał, aby je wyrzucono na śmietnik, jak czyniono z ciałami ukrzyżowanych, lecz pragnął je godnie pogrzebać. Zdjął je więc z krzyża i złożył w swoim grobowcu. Kto mógł wtedy podejrzewać, że to niesławne i nieczyste miejsce, poza murami świętego miasta, stanie się znane i sławne, co więcej, że z czasem będzie centralnym miejscem Jerozolimy i pielgrzymek dla milionów ludzi przez wielki. Miejsce to przechodziło w ciągu dziejów różne koleje. Najmroczniejsze bodaj wtedy, kiedy to pogański cesarz rzymski Hadrian w 135 roku kazał zburzyć Jerozolimę i na jej miejscu wybudować miasto rzymskie z nową nazwą Aelia Capitolina. Zrównano też wtedy z ziemią Golgotę i cały kamieniołom, i zbudowano tam dwie pogańskie świątynie – jedną dla Jowisza, drugą dla Wenery. Choć Grób Pański został zasypany i zbezczeszczony przez pogaństwo, to jednak tego niemego świadka Zmartwychwstania nosiły w sobie serca wierzących uczniów Chrystusa, bo tym, co zwycięża świat – jak pisze św. Jan Apostoł – jest nasza wiara (por. 1 J 5, 4). To zwycięstwo wiary rozbłysło dla Grobu Pańskiego w 326 roku, kiedy do Jerozolimy przybyła matka pierwszego chrześcijańskiego cesarza rzymskiego – Konstantyna Wielkiego – św. Helena. Odsłoniła ona zasypane miejsca święte Grobu Pańskiego i Kalwarii, odnalazła święte drzewo krzyża, a jej syn na tym miejscu ufundował potężną Bazylikę Grobu Świętego i Zmartwychwstania. Rozpoczął się w ten sposób okres największej świetności tego miejsca w historii. Lecz nic na tym świecie nie jest trwałe. Tak jak kiedyś Pan Bóg dopuścił, żeby została zburzona świątynia jerozolimska, tak też dopuścił, by w 614 roku tę przepiękną bazylikę zburzyli pogańscy Persowie. Bazylika Grobu Pańskiego – miejsce, gdzie Życie ostatecznie pokonało śmierć – wiele razy jeszcze była burzona, palona i znów odbudowywana… Dzisiejszy kształt bazyliki pochodzi z XIX wieku, kiedy wielki pożar pociągnął za sobą konieczność jej przebudowy. Także trzęsienie ziemi z 1927 roku wyrządziło jej poważne szkody, lecz te zostały naprawione tylko prowizorycznie. Czekają więc Grób Pański dalsze zmiany i przebudowy. Jedno wszakże pozostaje niezmienne – zwyciężająca świat i przemijanie wiara w Jezusa Chrystusa, który w tym miejscu umarł za nasze grzechy, został pogrzebany i zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia, a potem się ukazał jako żywy i zwycięski właśnie w tym miejscu Marii Magdalenie, a następnie – jak mówi tradycja – swojej Matce Maryi. Misterium Paschalne naszego Pana świętowane jest w tej bazylice od wieków, owszem, w stopniu najwyższym poprzez Eucharystię, ale i przez inne formy pobożności wiernych. Jedną z nich już od XV wieku jest procesja, którą franciszkanie odbywają wraz z wiernymi codziennie między godziną a Procesja ta ma bardzo stary rodowód, bo nawiązuje do starożytnych procesji w tym miejscu, o których pisze w swojej kronice Egeria – rzymska chrześcijanka pielgrzymująca do Ziemi Świętej w latach 381-384. Procesja rozpoczyna się w kaplicy Najświętszego Sakramentu, z której wierni z zapalonymi świecami wyruszają do czternastu stacji. Przy każdej z nich śpiewane są hymny i odmawiane modlitwy w tradycyjnym języku Kościoła rzymskokatolickiego, czyli po łacinie (dostępne są wszakże tłumaczenia na najważniejsze języki świata, tak więc można śledzić ich treść). Kolejne stacje to: kolumna biczowania, więzienie Jezusa Chrystusa, ołtarz rozdzielenia szat Pana przez żołnierzy, krypta odnalezienia Krzyża świętego przez św. Helenę, kaplica św. Heleny, kolumna cierniem ukoronowania i wyszydzenia Pana Jezusa, święta Góra Kalwaria – miejsce ukrzyżowania, miejsce krzyża i oddania ducha przez naszego Pana, ołtarz Matki Bożej Bolesnej, kamień namaszczenia Pana po zdjęciu z krzyża, chwalebny Grób Pański, miejsce objawienia się Pana Marii Magdalenie i ostatnia stacja przed zakończeniem w kaplicy Najświętszego Sakramentu, wywołująca u jednych pielgrzymów zdziwienie, a u innych – zwłaszcza tych, którzy odprawili Ćwiczenia duchowne św. Ignacego – wielką radość, to kaplica Objawienia się Pana Jezusa zmartwychwstałego swojej Matce Maryi. Święty Ignacy każe kontemplować to objawienie, twierdząc, że tak musiało być, choć Pismo Święte nic o tym nie mówi; nie ujawnia jednak źródła swej pewności. Wiemy z jego życiorysu, że kiedy powstały Ćwiczenia duchowne, św. Ignacy odbył pielgrzymkę do Ziemi Świętej. Z wielką pobożnością nawiedził miejsca święte, na pewno też Bazylikę Grobu Pańskiego. Zapewne uczestniczył – być może niejeden raz – w codziennej procesji w tejże bazylice i na pewno też wywarła na nim głębokie wrażenie ta ostatnia stacja – Objawienia się Pana Jezusa zmartwychwstałego Jego Matce Maryi. Ignacy bowiem pałał wielkim nabożeństwem do Naszej Pani – jak Ją nazywał. W istocie piękna to tradycja, która koronuje Paschę Maryi, przeżywaną wraz z Synem, począwszy od Wielkiego Czwartku aż do poranka, jaśniejącego najmocniej ze wszystkich, gdyż oświeca go światło Zmartwychwstałego. Pięknie tę drogę Maryi przedstawia pieśń śpiewana tam, w Bazylice Grobu Pańskiego, właśnie przy tej ostatniej stacji, a którą na język polski równie pięknie przełożył o. Stanisław Ziemiański SJ: Ciesz się, Panno, Matko Pana,Coś widziała zatroskanaSyna swego jedynegoDo krzyża powiedział, zmartwychwstał!Ciesz się, światłem napełniona,Gdyś widziała, jak On kona,Ty, coś morze łez wylała,Gdyś zgon Jego oglądała!Jak powiedział, zmartwychwstał!Ciesz się, kwiecie cudnej woni,Tyś widziała Go w widzisz Syna swegoW chwale powiedział, zmartwychwstał! Liturgia domowa Przed rozpoczęciem można zapalić świecę, symbol Chrystusa zmartwychwstałego. Następnie ojciec rodziny, matka lub ktoś z domowników rozpoczyna modlitwę znakiem krzyża: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Wszyscy odpowiadają: Amen. Prowadzący modlitwę mówi: Gromadzimy się dzisiaj w naszej rodzinie, aby świętować pamiątkę Zmartwychwstania naszego Pana, Jezusa Chrystusa. On jako Zwycięzca powstał z grobu, aby również nam ofiarować pokój i nadzieję. Następnie ktoś z domowników odczytuje tekst Pisma Świętego (Mk 16,1-7). Z Ewangelii według świętego Marka. Po upływie szabatu Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba, i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem, w pierwszy dzień tygodnia przyszły dogrobu, gdy słońce wzeszło. Gdy spojrzały, zauważyły, że kamień był odsunięty. Weszły więc do grobu i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę; i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: «Nie bójcie się. Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego; powstał, nie ma Go tu. Oto miejsce, gdzie Go złożyli. Lecz idźcie, powiedzcie Jego uczniom i Piotrowi: „Idzie przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie, jak wam powiedział”». Po odczytaniu tekstu Ewangelii prowadzący modlitwę mówi: Chrystus zmartwychwstał i żyje między nami. Dał nam moc, abyśmy się stali dziećmi Bożymi, dlatego ośmielamy się mówić: Wszyscy: Ojcze nasz… Prowadzący modlitwę mówi dalej: Ogarnijmy także modlitwą i sercem wszystkich naszych krewnych i przyjaciół. Módlmy się szczególnie o zdrowie dla całej naszej rodziny i o ustanie epidemii, prośmy za chorych, za lekarzy i cały personel medyczny oraz za wszystkie służby. Błagajmy za samotnych, opuszczonych i przygnębionych, aby Zmartwychwstały Pan otworzył ich serca na nadzieję. Ogarnijmy modlitwą cały świat i prośmy zwracając się do Maryi: Wszyscy: Zdrowaś Maryjo… Prowadzący modlitwę: Pomódlmy się także za zmarłych. Wieczny odpoczynek, racz imdać, Panie… MODLITWA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA Prowadzący modlitwę mówi: Módlmy się. Wysławiamy Ciebie, Panie Jezu Chryste, który po swoim zmartwychwstaniu ukazałeś się uczniom przy łamaniu chleba i zasiadłeś z nimi do stołu. Bądź z nami, kiedy z wdzięcznością będziemy spożywać te dary: chleb przypominający „chleb żywy, który zstąpił z nieba” i dający życie światu; mięso, wędliny i wszelkie pokarmy, które będziemy jedli na pamiątkę baranka paschalnego i potraw, jakie Ty spożyłeś z Apostołami podczas Ostatniej Wieczerzy; jajka, znak nowego życia i naszego odrodzenia w chrzcie świętym. Pozwól nam z wiarą przeżywać Twoją obecność między nami i dojść do wiecznej uczty w domu Ojca. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Wszyscy: Amen. Potem każdy z domowników może wypowiedzieć życzenia świąteczne. Na zakończenie posiłku można wspólnie odmówić modlitwę: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu... Można także zaśpiewać wielkanocną pieśń, np. Zwycięzca śmierci… Co to znaczy, że Jezus zmartwychwstał? Przecież nigdy wcześniej nikt nie znał takiego pojęcia… Chrześcijanie, ludzie wierzący w Jezusa, wierzą od tamtego czasu, że grób nie jest końcem, ale przejściem, bramą do innego, jeszcze piękniejszego życia. Jak co roku, na początku listopada Agatka i Hubert razem z rodzicami pojechali odwiedzić groby bliskich. Na cmentarzu było mnóstwo ludzi, którzy wspominali tych, którzy odeszli. Płonęło wiele, bardzo wiele zniczy. Mogiły były przystrojone wieńcami i kwiatami. Nie zabrakło też najważniejszej w tym wszystkim modlitwy. Każda z tych rzeczy jest znakiem naszej wiary w nieśmiertelność człowieka. Wierzymy, że ci, którzy od nas odeszli, żyją dalej, chociaż zupełnie inaczej. Coś się zmieniło Był wczesny niedzielny poranek, pierwszy dzień po szabacie. Kilka kobiet poszło do grobu, by zgodnie z tradycją namaścić ciało Pana Jezusa. Jak wielkie musiało być ich zdumienie, kiedy grób zobaczyły otwarty, a ciała w nim nie było. Z pewnością się zasmuciły, ale tylko na chwilę. Wkrótce potem anioł ogłosił im wspaniałą nowinę, że ten, którego szukają, zmartwychwstał. Ale co to znaczy zmartwychwstał? Przecież nigdy wcześniej nikt nie znał takiego pojęcia. Żeby mogły to lepiej zrozumieć, sam Pan Jezus żywy stanął obok nich. Zapewne bardzo zdziwione, ale pełne radości biegną oznajmić nowinę apostołom. A oni… nie wierzą! Dopiero późnym popołudniem tego samego dnia Zmartwychwstały Jezus ukazuje się także dwóm uczniom w drodze do Emaus, a wieczorem przychodzi do apostołów do wieczernika. Żeby nie sądzili, że widzą jakąś zjawę, prosi ich o poczęstunek. Tydzień później Pan Jezus pozwala Tomaszowi dotykać swoje rany. Za jakiś czas było jeszcze wspólne śniadanie nad Jeziorem Galilejskim i przekazanie władzy pasterskiej Piotrowi. Rozważania dla dzieci Tajemnice bolesneTa książka w prosty i łatwy sposób pomaga zrozumieć wydarzenia z życia Jezusa i Maryi. Piękne, kolorowe ilustracje przemawiają do dziecięcej wyobraźni i zachęcają do modlitwy. Dzięki tej książeczce dziecko z przyjemnością i radością będzie praktykowało różaniec!Zobacz Od tamtego czasu najpierw apostołowie, potem biskupi, kapłani i niezliczona liczba ludzi świeckich przekazują z pokolenia na pokolenie najwspanialszą wiadomość, że Jezus Chrystus zmartwychwstał i żyje. Ludzie boją się śmierci. I wiele robią, by ją odsunąć od siebie. Medycyna czyni coraz to nowe postępy, a w aptekach można kupić przeróżne odżywki i witaminy. Koncerny samochodowe wymyślają coraz to bezpieczniejsze modele pojazdów. Policja i wojsko z kolei czuwają, by było spokojnie na naszych ulicach, ratownicy pomagają w wypadkach. Ale choćby nie wiem co robili i jak się nie starali, to i tak wcześniej lub później życie każdego z nas skończy się i znajdziemy się w grobie. I byłaby to najsmutniejsza ze wszystkich wiadomości, gdyby nie tamten poranek pierwszej na świecie Wielkanocy. Chrześcijanie, ludzie wierzący w Jezusa, wierzą od tamtego czasu, że grób nie jest końcem, ale przejściem, bramą do innego, jeszcze piękniejszego życia. Wierzymy, że nie tylko nasze dusze, ale też ciała kiedyś będą żyć wiecznie. Dlatego w naszych modlitwach powtarzamy słowa: „Wierzę w ciała zmartwychwstanie”. Mamy nadzieję, że wszystkie groby będą kiedyś puste, tak jak ten najważniejszy na świecie grób w Jerozolimie. informacja Wspieraj różańcowe inicjatywy Czy wiesz, że poza czasopismem "Królowa Różańca Świętego" mamy wiele innych inicjatyw? Jeśli podoba Ci się nasza praca, to wspieraj nasze inicjatywy. Wybierz i wesprzyj projekt! 0 0 głosów Oceń ten tekst! „Wszystkim czytelnikom portalu Aleteia życzę swoistej podróży do Jerozolimy i do Bazyliki Bożego Grobu, aby bardzo osobiście spotkać się z Jezusem Zmartwychwstałym” – mówi o. Zacheusz Drążek OFM. Rozmowa z o. Zacheuszem Drążkiem, franciszkaninem, przełożonym wspólnoty franciszkanów w Bazylice Grobu Pańskiego w Jerozolimie w latach Grobu PańskiegoIwona Flisikowska: Jak ojciec wspomina swoje pierwsze kroki w Jerozolimie i w najważniejszym miejscu dla każdego chrześcijanina, jakim jest Bazylika Bożego Grobu w Jerozolimie?O. Zacheusz Drążek OFM: Bardzo dobrze pamiętam tę chwilę. Kiedy pierwszy raz przekroczyłem próg świątyni, zanim jeszcze zaniosłem swoje rzeczy do mojej celi zakonnej, uklęknąłem na posadzce. Pochyliłem się i ucałowałem kamienną posadzkę mówiąc: Panie Jezu, proszę Cię, aby to miejsce Twojej obecności nigdy mi nie spowszedniało i zawsze było te słowa modlitwy towarzyszyły mi przez sześć lat służby braciom franciszkanom i pielgrzymom z całego świata w Bazylice Bożego do Jerozolimy, jako pielgrzymi czy podróżni, zatrzymujemy się zawsze w najważniejszym miejscu dla całego świata chrześcijańskiego, jakim jest Bazylika Bożego Grobu. Z kolei wspólnoty prawosławne określają bazylikę słowem Anastasis, czyli Bazylika pielgrzym wchodzi do pustego grobu, a tenże grób staje się niemym świadkiem zmartwychwstania. Wielu pielgrzymów dotyka swoimi różańcami czy chustkami kamienia namaszczenia, czy płytę w Bożym przybywają do Ziemi Świetej z konkretnymi intencjami i głęboką wiarą. Modlą się w tych miejscach, gdzie modlił się Jezus… Gdzie się narodził, gdzie mieszkał, gdzie głosił Dobrą Nowinę, gdzie uzdrawiał i w końcu gdzie przeżył ostatnie godziny swojego życia ziemskiego, gdzie umarł i szczególnie emocjonalnie przeżywają osobisty udział w liturgii Wielkiego Tygodnia w Jerozolimie. Mając świadomość wydarzeń, które dokonały się w tych świętych miejscach. Nie sposób nie uronić łzy modląc się na Via Dolorosa, czy też modląc się i całując miejsce pochówku i zmartwychwstania mówi się o obowiązującym status quo w Bazylice Bożego Grobu obowiązuje prawo z 1853 r. – czyli status quo, które określa nasze wspólne życie pomiędzy trzema wspólnotami: Greków prawosławnych, Ormian i katolików. To prawo odnosi się do naszego codziennego życia. Pozwala nam, żyjącym w środku bazyliki duchownym, jak też pielgrzymom nawiedzającym to święte miejsce, codzienne quo określa godziny modlitw dla poszczególnej wspólnoty, cały podział terytorialny bazyliki – co do której wspólnoty należy. Co najważniejsze, pozwala to zachować porządek sprawowania codziennych liturgii, procesji, mszy świętych. Porządkuje sprawowanie głównych świąt podczas całego wielu pielgrzymów zadziwiajacym faktem jest to, że od ponad trzech wieków główne drzwi bazyliki są zamykane o określonej godzinie przez rodzinę muzułmańską. Tylko ta rodzina ma klucze…Zatem żadna ze wspólnot żyjących w Bożym Grobie nie może powiedzieć, że skoro ma klucze, bazylika należy tylko do niej. Status quo odnosi się także do planu sprawowania liturgii podczas Świąt Tydzień w JerozolimieJak wygląda Wielki Tydzień w Jerozolimie?Przeżycie Triduum Paschalnego właśnie w Jerozolimie jest szczególnym wydarzeniem dla wszystkich, którzy przybywają na te uroczystości. Niesamowita jest świadomość, że dokładnie w tym samym czasie, kiedy my katolicy przeżywamy Święty Tydzień, mieszkańcy Izraela rozpoczynają świętowanie Paschy Greków prawosławnych przeżywa swoje święta Wielkanocne dwa tygodnie po naszych, katolickich. Ale czasami zdarza się, że wszyscy razem obchodzimy uroczystości dokładnie w tym samym celebracje liturgiczne? W tak szczególnym miejscu, jakim jest Jerozolima, na pewno są Wielki Czwartek, na pamiatkę ustanowienia sakramentu kapłaństwa, odbywają się uroczystości w Cenacolo, czyli Wieczerniku, gdzie Jezus ustanowił sakrament Eucharystii. Kustosz Ziemi Świętej każdego roku dokonuje obmycia nóg 12 chłopcom tym dniu jest też sprawowana msza święta za pozwoleniem władz izraelskich, ponieważ Wieczernik należy obecnie do państwa izraelskiego. Jednakże raz w roku mamy prawo na sprawowanie liturgii Eucharystii i jest to rzeczywiście bardzo wzruszająca i niezwykła elementem jest też wieczór Wielkiego Czwartku. To czas modlitw, śpiewów i czuwania w Ogrodzie Oliwnym, czyli Getsemani, gdzie Jezus modlił się bezpośrednio przed męką. W uroczystym czuwaniu biorą udział pielgrzymi z całego świata, zwłaszcza Wielki Piątek cała liturgia koncentruje się na Kalwarii. Tu, gdzie stał krzyż Jezusa Chrystusa i gdzie dokonała się ofiara za nasze grzechy, my kapłani stajemy razem z pielgrzymami, aby celebrować całą liturgię Wielkiego rankiem ulicami miasta, czyli tradycyjną Via Dolorosa, pielgrzymi, razem z braćmi franciszkanami prowadzącymi całą liturgię, przeżywają w wielkim skupieniu drogę krzyżową. W Wielką Sobotę, i tu duże zdziwienie dla większości osób, franciszkanie sprawują Liturgię Paschalną w Bożym Grobie już rano, zazwyczaj ok. godziny Uroczystości przebiegają prawie tak samo, jak w każdych innych świątyniach katolickich na całym Paschy dlatego jest sprawowana tak wcześnie, ponieważ wymaga tego wspomniane wczesniej prawo status quo. Cały czas pamiętamy o tym, że w bazylice są również inne wspólnoty, które też mają codziennie swoje liturgie w ustalonych od wieków (dosłownie) jest też z Niedzielą Zmartwychwstania, gdzie główne uroczystości zaczynają się zazwyczaj o To szczególny dzień, w którym praktycznie „od rana do wieczora” przybywają pielgrzymi z różnych zakątków świata, aby dotknąć i być w miejscu, w którym Jezus pokonał cudów i duchowej przemianyNajważniejsze, wielkanocne przesłanie dla czytelników portalu Aleteia z Ziemi Pana Jezusa?Chociaż Ewangelie nie opisują spotkania Maryi ze swoim Synem po Jego Zmartwychwstaniu, to jest to opisane w apokryfach. Osobiście nie potrafię sobie wyobrazić, żeby Jezus nie ukazał się swojej ukochanej tego niezwykłego spotkania jest nasza franciszkańska kaplica na terenie Bazyliki Bożego Grobu, w której znajduje się Najświętszy Sakrament. Tutaj w dzień i w nocy bracia franciszkanie spotykają się na modlitwie brewiarzowej. To jedyne miejsce w całej bazylice, gdzie Zmartwychwstały Chrystus zamieszkuje pod postacią chleba w osobie zmierzającej do miejsca ukrzyżowania, ale też i zmartwychwstania Jezusa mogę powiedzieć, że jest to miejsce cudów, szczególnie duchowej przemiany, gdzie ludzie proszą o spowiedź po wielu latach. Jest też wiele świadectw pielgrzymów, którzy mówią o wysłuchanych wszystkim czytelnikom portalu Aleteia życzę swoistej podróży do Jerozolimy i do Bazyliki Bożego Grobu, aby bardzo osobiście spotkać się z Jezusem Zmartwychwstałym.

modlitwa z grobu pana jezusa